Opisz aplikację
Powiedz, co robi aplikacja, kto ją otwiera i jak często. Zaznacz, czy nazwa aplikacji i nazwa firmy muszą być tym samym.
Zamień to, co robi twoja aplikacja, w krótką, sprawiającą wrażenie jednowyrazowej nazwę, którą ludzie znajdą w sklepie i wpiszą bez zastanowienia. Każda propozycja przychodzi ze szczerą oceną i dostępnością domen na żywo.
Domyślnie dostajesz sześć sprawdzonych nazw — każda przetestowana pod kątem tego, jak czyta się jako etykieta ikony, wynik w sklepie z aplikacjami i domena — i stamtąd możesz kierować ku krótszym, łagodniejszym lub bardziej zabawowym.
Powiedz, co robi aplikacja, kto ją otwiera i jak często. Zaznacz, czy nazwa aplikacji i nazwa firmy muszą być tym samym.
Potwierdź końcówki domen warte sprawdzenia dla twoich rynków — często .com plus .app lub .co — zanim wydasz jakiekolwiek tokeny na sprawdzone nazwy.
Wyważ, jak każda nazwa wygląda pod ikoną, jak plasuje się w wyszukiwaniu w sklepie i czy pasujący nick oraz domena są wolne, a potem dopracuj.
Ciepła, zapadająca w pamięć i łatwa do wymówienia, z przyjazną etykietą ikony; kompromis polega na tym, że prawdziwe słowo trudniej zawłaszczyć w wyszukiwaniu w sklepie.
Zwarta i naturalna dla aplikacji, ale pominięta samogłoska sprawia, że przy każdej instalacji i e-mailu do wsparcia trzeba będzie ją przeliterować.
Jasna co do tego, czym jest, ale dwa słowa zatłaczają etykietę ikony, a „Loop” jest mocno używane, więc wyszukiwanie w sklepie będzie konkurencyjne.
Krótka, wyrazista i czysto wymawiana, z wolnym nickiem; sprawdź, czy nie niesie niezręcznego znaczenia w językach twojego startu.
Przykład poglądowy. Podczas rzeczywistych sesji dostępność domen jest sprawdzana na żywo, a nazwy oceniane pod kątem twojego briefu.
Nazwa aplikacji siedzi pod małą ikoną i w wąskim polu sklepu. Krótkie nazwy wyglądają tam celowo; długie lub dwuwyrazowe zostają obcięte.
Pospolite słowo konkuruje ze wszystkim innym, co go używa. Wyrazisty neologizm łatwiej wypozycjonować i odnaleźć, gdy ktoś wyszuka go po nazwie.
Aplikacja i firma nie muszą dzielić nazwy. Ocena wskazuje, kiedy jedna nazwa służy obu, a kiedy lepiej czyta się nazwa produktu.
Nazwę łatwiej promować, gdy osiągalne są zarówno nick w mediach społecznościowych, jak i wiarygodna domena, a nie sama domena.
Ludzie słyszą nazwy aplikacji w poleceniach i reklamach. Niejednoznaczna pisownia, pominięte samogłoski i homofony kosztują cię instalacje na etapie wyszukiwania.
Aplikacja nazwana od jednej funkcji ma trudności, gdy rozrasta się w pakiet. Nieco szersza nazwa zostawia miejsce na kolejny ekran.
Nazwa aplikacji żyje w ciaśniejszych przestrzeniach niż większość nazw marek: etykieta pod małą ikoną, obcięte pole w wyszukiwarce sklepu, wypowiedziane polecenie od znajomego. To środowisko nagradza krótkie, sprawiające wrażenie jednowyrazowych nazwy o czystej wymowie, a karze dwuwyrazowe konstrukcje, które zostają ucięte lub giną wśród identycznych wyników.
Musi też dać się odnaleźć. Gdy ktoś usłyszy nazwę twojej aplikacji i wpisze ją w sklepie, niejednoznaczna pisownia lub pospolite słowo ze słownika może pogrzebać cię pod niepowiązanymi wynikami. Konsultant wyważa, jak każdy kandydat zachowuje się jako etykieta ikony i hasło wyszukiwania, nie tylko to, czy brzmi ładnie w oderwaniu.
Czasem jedna nazwa powinna pełnić obie role, a czasem mocniejsze jest ich rozdzielenie. Pojedyncza flagowa aplikacja często dzieli nazwę z firmą dla uproszczenia. Ale jeśli spodziewasz się portfolio, firma może nosić szerszą nazwę nadrzędną, a każda aplikacja brać nazwę produktu, która opisuje lub przywołuje jej konkretne zadanie.
To ma znaczenie także dla domen i nicków. Wspólna nazwa skupia twój wysiłek na jednej domenie i jednym nicku; osobne nazwy oznaczają zabezpieczenie obu. Opisz, czy to twoja jedyna aplikacja, czy pierwsza z wielu, a ocena odpowiednio wyważy nazwę aplikacji i nazwę firmy.
W przypadku aplikacji pasujący nick w mediach społecznościowych może liczyć się tak samo jak domena, bo wiele odkrywania dzieje się przez polecenia i sklepy, a nie wpisany adres URL. Konsultant sprawdza końcówki domen pasujące do twoich rynków — zwykle .com obok .app lub .co — i pokazuje dostępność, byś przed decyzją zobaczył, gdzie nazwa jest wolna.
Dostępność to migawka na żywo, a nie rezerwacja, a wolna domena to nie weryfikacja znaku towarowego. Przeszukaj sklepy z aplikacjami, media społecznościowe i właściwe rejestry znaków towarowych, zanim zbudujesz wpis wokół nazwy, i potwierdź domenę oraz cenę jej odnowienia u rejestratora.
Standardowe generowanie zwraca sześć sprawdzonych nazw, każdą z oceną i dostępnością domen na żywo. Możesz zmienić liczbę i dalej dopracowywać — krótsze, łagodniejsze, bardziej zabawowe — w rozmowie.
Tak. Wybrane końcówki, zwykle obejmujące .com i .app, są sprawdzane w aktualnych źródłach danych o domenach w chwili generowania. Wynik to migawka i nie rezerwuje domeny.
Niekoniecznie. Pojedyncza flagowa aplikacja często dzieli nazwę z firmą, podczas gdy planowane portfolio zwykle łączy szeroką nazwę firmy z odrębnymi nazwami produktów. Powiedz, czego się spodziewasz, a ocena się dostosuje.
Oznacza nazwy, które prawdopodobnie zderzą się z pospolitymi słowami lub istniejącymi aplikacjami — trudniejsze do wypozycjonowania i odnalezienia. Nie ma dostępu do danych o rankingach w sklepie, więc traktuj to jako ocenę nazewniczą, a nie audyt ASO.
Konsultant skupia się na dostępności domen na żywo. Może omówić, czy pasujący nick jest prawdopodobnie osiągalny, ale nicki powinieneś potwierdzić bezpośrednio na każdej platformie.
Nie. Może wskazać oczywiste ryzyka, ale nie jest weryfikacją prawną. Przeszukaj sklepy z aplikacjami i właściwe rejestry znaków towarowych oraz zasięgnij profesjonalnej porady przed startem.
Generuj lub oceniaj nazwy, sprawdzaj właściwe domeny i dopracowuj wybór, aż będzie się bronił.
Otwórz konsultanta nazw →